W jednym w prywatnych szpitali, działających na terenie Warszawy, doszło do bardzo przykrej sytuacji. Otóż do wewnętrznej sieci szpitala przedostał się wirus.

Prawdopodobnie rozprzestrzenił się on w intranecie z zainfekowanego komputera jednego z pracowników infolinii, który miał dostęp do Internetu i rozsyłał po znajomych email z plikiem graficznym, który był zainfekowany. Wirus dokonał prawdziwego spustoszenia w danych firmy. Najgorsza była utrata bazy danych, zapisanej na kilku dyskach twardych. Znajdowały się w niej informacje (kartoteki) wszystkich dotychczasowych i nowych pacjentów, a także cała historia przeprowadzanych zabiegów. Dla szpitala był to nie lada cios, który mógł całkowicie sparaliżować działanie placówki. Na szczęście tak się nie stało. Wezwano specjalistów z firmy komputerowej, którzy przeprowadzili odzyskiwanie danych na wszystkich zainfekowanych dyskach. Udało się odzyskać wszystkie zapisane informacje, a przede wszystkim najpotrzebniejsze i najcenniejsze dane, dotyczące pacjentów. Po przywróceniu sytuacji do normy, dyrekcja szpitala postanowiła wprowadzić zupełnie nowe procedury bezpieczeństwa, dotyczące dospętpu do sieci i bazy danych.
No related posts.